Dirty Mind
Produkty dodane do koszyka

Cześć, mam na imię Natalia i jestem zawodową wokalistką. Urodziłam się w Australii, dzięki rodzicom podróżnikom, a wychowałam w małej wsi w Polsce (ok. 2000 mieszkańców). Moja historia, to dowód na to, że można iść przez życie, robiąc to co się kocha.

W dzieciństwie wolałam szaleć z kolegami chodząc po drzewach w podwarszawskiej wsi, strzelając z pistoletów i grając „w gałę”, a w szkole słynęłam raczej z dużej ilości uwag w dzienniczku. Przez wiele lat było mi przykro, że mam takie beznadziejne oceny, zatem w wieku 11 podjęłam decyzję, że będę się dużo uczyć i ładnie zachowywać (przynajmniej w zasięgu oka nauczycieli). W wieku 12 lat po raz pierwszy miałam czerwony pasek i potem już wpadłam w taki rytm, że miałam pasmo sukcesów przez wiele lat. Super szkoły, studia na Politechnice Warszawskiej, wymiany zagraniczne, podróże, rewelacyjna praca, świetni szefowie. U szczytu swojej „kariery” korporacyjnej, byłam asystentką Prezesa polskiego oddziału badań trzeciego największego koncernu (według statystyk rynku Amerykańskiego). Ambitna, pracowita, super stanowisko, benefity, wysoka pensja – złota klatka.

Równolegle działa się druga historia w moim życiu. Śpiewać nauczyłam się, zanim zaczęłam mówić. W wieku 6 lat najbardziej na świecie pragnęłam zostać wokalistką. Śpiewałam non stop. Jako że, mam silny charakter, rodzice nie mieli wyjścia i zabrali mnie na przesłuchania do szkoły muzycznej. Najpierw przez rok grałam na skrzypcach, potem zamieniłam je na pianino, po  kilku latach wybrałam gitarę – i z tym instrumentem ukończyłam szkołę muzyczną pierwszego stopnia. Niestety mając 13 lat i nagrywając płytę z lokalnym zespołem, ze względu na złą technikę i wyczerpanie fizyczne, zachorowałam na guzki na strunach głosowych. To wydarzenie bardzo pokrzyżowało moje plany muzyczne i z czasem musiałam porzucić śpiew i wymyślić sobie inne marzenia.

Szukałam szczęścia w tańcu, w teatrze, w gitarze. Chętnie aranżowałam i prowadziłam zespoły. Jednak życie muzyczne zawsze schodziło na drugi plan. Nie potrafiłam żyć bez niego, ale grając i występując w wielu projektach i jednocześnie pracując i robiąc nadgodziny - nie miałam w ogóle czasu dla siebie. Po 20-stce problemy ze strunami głosowymi zaczęły ustępować. Zaczęłam znowu śpiewać. Od tamtej pory brałam lekcje wokalu i poprawiłam swoją technikę. Nie mam już problemów ze strunami głosowymi i powróciłam do swojego największego marzenia.

W wieku 25 lat zrozumiałam, że praca, choćby najbardziej prestiżowa ale niezwiązana z muzyką i tworzeniem, nie ma szansy mnie uszczęśliwić. Mogę mówić w wielu językach, podróżować i zajmować najwyższe stanowiska, ale poza satysfakcją, nic z tego nie mam. Postanowiłam wywrócić życie do góry nogami - dosłownie. Wyjechałam do Australii z myślą, że z muzyki zrobię swoją karierę.

Podjęłam studia na Australijskim Instytucie Muzycznym. Ukończyłam kierunek wokalu współczesnego. W międzyczasie podjęłam kursy i wykształciłam się na Trenera Głosu. Potem dostałam pracę w najbardziej prestiżowej szkole wokalnej w Melbourne (VOX Singing Academy) oraz w okolicznych katolickich szkołach podstawowych jako nauczyciel muzyki. Zaczęłam pisać swoje piosenki i koncertować z zespołami i muzykami w Australii. Gdy zespół zaczął odnosić sukcesy a w planach było nagranie płyty i trasa koncertowa, zrozumiałam, że najcenniejsze dla mnie jest pisanie w języku ojczystym, zatem wróciłam do Polski, aby tu pisać i promować swoją muzykę, oraz w miarę możliwości kształtować lokalną edukację muzyczną.

Dla tych, co chcą zacząć żyć w pełni, ale nie wiedzą jak: Mini poradnik do życia w zgodzie ze sobą i szczęściu - z mojego doświadczenia:

Jeżeli nie jesteś pewny co jest twoim marzeniem i do czego masz talent – polecam próbowanie wielu rzeczy, które w jakiś sposób wydają ci się atrakcyjne. Jak znajdziesz tę właściwą, to to poczujesz. Wielu moich znajomych w ten sposób znalazło swoją pasję. Swoją drogą, w Australii to normalne, że ktoś zmienia ścieżkę kariery 2-3 razy w życiu. Po prostu jak się wypala miłość do pasji, to się szuka czegoś nowego. 

Jak już wiesz co chcesz robić, co ciebie uszczęśliwia i motywuje, czas na kolejny etap, którym często jest zmiana pracy, życia, codziennych nawyków. Ja biorę życie garściami, nie patrzę wstecz, żyję tu i teraz, podejmuję trudne decyzji, tworze własnym wysiłkiem takie życie, jakim chcę żyć. Wielu z nas, żyje ze zwyczajnym zadowoleniem. Porównujemy się do siebie nawzajem i myślimy „skoro moim znajomym/rodzinie takie życie odpowiada, znaczy, że jest dobrze i nie ma co zmieniać. W końcu, przecież nie jest źle, a nawet jest spoko”. Jednak chciałabym Was zachęcić do próby złapania szczęścia. Przez wiele lat byłam zapracowana i zadowolona, ale nie byłam szczęśliwa. Zmiana kariery zajęła mi 4 lata, ale teraz jestem szczęśliwa - mam życie, które kocham!

Nie mówię, że będzie łatwo. Emigracja, obcy język, mieszkanie z obcymi ludźmi, przeprowadzki, praca 6-7 dni w tygodniu, trudności ze znalezieniem i utrzymaniem pracy, strach o własne bezpieczeństwo, wymagające studia dzienne, strach, że to wszystko pójdzie na marne, samotność... te sytuacje nie były łatwe. 4 lata pracy i mam życie, takie, o którym zawsze marzyłam. Bardzo polecam! Jeżeli wiesz co jest twoim marzeniem, zachęcam do podjęcia konkretnych działań, żeby to marzenie osiągnąć. Być może w nim właśnie tkwi twoje szczęście. :)

Moja inspiracja:

"If you're going to try, go all the way. Otherwise, don't even start. This could mean losing girlfriends, wives, relatives and maybe even your mind. It could mean not eating for three or four days. It could mean freezing on a park bench. It could mean jail. It could mean derision. It could mean mockery...isolation. Isolation is the gift. All the others are a test of your endurance, of how much you really want to do it. And, you'll do it, despite rejection and the worst odds. And it will be better than anything else you can imagine. If you're going to try, go all the way. There is no other feeling like that. You will be alone with the gods, and the nights will flame with fire. You will ride life straight to perfect laughter. It's the only good fight there is." – Charles Bukowski.

This is my Dirty Mind History! 

@nattymichalak


Newly released song: https://www.youtube.com/watch?v=51al8lkWdWA 

Natty's Facebook ➡ www.facebook.com/nattymichalak

Natty's Instagram ➡ www.instagram.com/nattymichalak

Natty's Spotify ➡ www.spoti.fi/2TjeTiY   

Natty's SoundCloud ➡ www.soundcloud.com/nattymichalak 






KUBA
A może by tak rzucić pracę w korpo i zacząć spełniać marzenia?...
NIKOLA
Nikola w ciągłym poszukiwaniu adrenaliny......
Zostaw komentarz
Uwaga: HTML jest usuwany!

Zapisz się na newsletter

Dołącz do nas aby być na bieżąco z wszystkimi najnowszymi produktami oraz promocjami.

Jesteśmy na